W tym roku mija sto lat, odkąd Bolesław Orliński i Leonard Kubiak dokonali historycznego przelotu na trasie Warszawa – Tokio – Warszawa. Upamiętnienie tego niezwykłego wydarzenia wpisało się w tegoroczne obchody Święta Lotnictwa Polskiego. W wydarzeniu w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie wziął udział wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar, który odczytał list od wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
– Sto lat temu, w 1926 roku, w powietrze wzbił się niewielki dwupłat. Za sterami siedział porucznik Bolesław Orliński, a w fotelu mechanika sierżant Leonard Kubiak. Przed nimi była trasa licząca 22 tysiące kilometrów, w którą mało kto wtedy wierzył: z Warszawy do Tokio i z powrotem. (…) Lot dokonał się w czasie, gdy polskie państwo dopiero umacniało swoje instytucje, armię i międzynarodową pozycję. (…) Dzisiejsze obchody są wyrazem szacunku dla ludzi, którzy tworzyli fundamenty polskiej tradycji lotniczej. Są także przypomnieniem, że historia lotnictwa wojskowego i cywilnego to nie tylko dzieje maszyn, rekordów i tras, lecz przede wszystkim historia ludzi gotowych przekraczać granice własnych możliwości – przekazał w liście wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Uroczystość była okazją do uhonorowania zasłużonego pilota, członka Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa Jacka Legendziewicza. Za zasługi w działalności społecznej i charytatywnej odznaczony został Srebrnym Krzyżem Zasługi. Dekoracji dokonał wojewoda Krzysztof Jan Klęczar.
Wydarzenie rozpoczęło się mszą świętą w intencji lotników. Tuż po niej odczytano Apel poległych i złożono kwiaty pod Ścianą Pamięci. Otwarta została także wystawa czasowa pn. „100. rocznica przelotu Bolesława Orlińskiego i Leonarda Kubiaka na trasie Warszawa – Tokio – Warszawa”. Przed zebranymi wystąpiła Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych.
Na odwiedzających w tym dniu Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie czekało wiele atrakcji, takich jak m.in. skoki spadochronowe, przeloty samolotów czy pokazy rekonstruktorów japońskich.