– Gromadząc się tak licznie w rocznicę wybuchu II wojny światowej na tym symbolicznym upamiętnieniu, chcemy dzisiaj, pomimo upływu wielu lat, zaświadczyć o pamięci. Nasza obecność – choć może wydawać się zwyczajnie prostym gestem – staje się w istocie znakiem o głębokim znaczeniu. Jest to wypełnienie szczególnego zobowiązania wobec tych, którzy o świcie 1 września 1939 roku stanęli do walki w obronie Ojczyzny, płacąc za to częstokroć najwyższą cenę – mówiła I wicewojewoda małopolska Elżbieta Achinger podczas uroczystości związanych z wybuchem II wojny światowej.
Organizatorami krakowskich wydarzeń byli wojewoda małopolski dr inż. Krzysztof Jan Klęczar oraz dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie dr hab. Filip Musiał.
Obchody rozpoczęła msza święta w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP. Następnie na Cmentarzu Rakowickim, przy pomniku Żołnierzy Września i Armii „Kraków” odbyły się uroczystości. Podniesiono flagę, odśpiewano Mazurka Dąbrowskiego, odczytano apel pamięci a kompania honorowa wykonała salwę honorową. Na koniec delegacje złożyły kwiaty i wiązanki.
W wydarzeniu wzięli udział m. in. zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karol Polejowski, dowódca Garnizonu Kraków generał broni dr Adam Joks oraz dowódca 8. Bazy Lotnictwa Transportowego - dowódca Garnizonu Kraków – Balice pułkownik pilot Sławomir Byliniak, przedstawiciele służb Wojska, Policji, Straży Pożarnej i Straży Miejskiej Miasta Krakowa, a także przedstawiciele korpusu konsularno-dyplomatycznego oraz instytucji państwowych.
Niemiecka agresja
1 września 1939 roku nad ranem niemieckie lotnictwo rozpoczęło bombardowanie Polskich miast. Jednym z pierwszych celów był Wieluń, spokojne miasteczko o bogatej tradycji.
O 4.45 niemiecki pancernik szkolny Schleswig-Holstein rozpoczął ostrzał Westerplatte – Wojskowej Składnicy Tranzytowej na terenie Wolnego Miasta Gdańska.
Do historii przeszła także obrona Poczty Polskiej w Gdańsku. Polacy poddali się dopiero po południu, gdy budynek został podpalony. Miesiąc później zostali rozstrzelani przez Niemców.